facebook instagram pinterest

E-mail: uzaleznieniodczytania@wp.pl

stat4u

Teraz czytam

Głosy Pamano

Blog > Komentarze do wpisu

Mapa przeznaczenia, Glenn Cooper

Mapa przeznaczenia

Wydawnictwo Albatros

Liczba stron: 448

 

Glenn Cooper to istny amerykański człowiek renesansu: archeolog, doktor medycyny, pisarz, scenarzysta filmowy oraz producent. Zadebiutował jako autor w 2009 roku thrillerem "Biblioteka umarłych", którego prawa do przekładu sprzedano w dwudziestu dziewięciu krajach. W styczniu br. do polskich księgarni trafiła najnowsza powieść Coopera zatytułowana „Mapa przeznaczenia”.

W klasztorze Ruac wybucha pożar. Podczas gaszenia ogarniętej pożogą biblioteki jeden ze strażaków przypadkowo natrafia na ukryty w ścianie XII-wieczny manuskrypt. Starodruk wysłany zostaje do Paryża i gdy dociera do rąk konserwatora książek Hugo Pineau, tenże odkrywa ze zdumieniem, iż tekst księgi został zaszyfrowany. Co ciekawe, na jej kartach rozrysowano również prowizoryczną mapę oraz serię szkiców przedstawiających zwierzęta i rośliny. Zawiera ona także informację, że autor w momencie jej napisania liczył sobie dwieście dwadzieścia lat.

Hugo wraz z archeologiem Lucem Simardem postanawiają odszukać tajemnicze miejsce, do którego prowadzi mapa z manuskryptu. Tym oto sposobem dwaj przyjaciele odnajdują grotę wypełnioną niezwykłymi rysunkami pochodzącymi prawdopodobnie z epoki kamienia łupanego. Pieczara składa się z dziesięciu połączonych ze sobą komnat, a każda kolejna jest bardziej osobliwa od poprzedniej. Naukowcy podejmują decyzję o dokładnym zbadaniu całego kompleksu i powołują w tym celu specjalną grupę badawczą. Jednakże istnieje wiele osób, którym zależy na pozostawieniu w ukryciu tajemnic, jakie chowa jaskinia.

„Mapa przeznaczenia” zbliżona jest stylistycznie do powieści Dana Browna. Książka ta składa się z krótkich rozdziałów, autor stopniowo dawkuje napięcie, a stworzona przez niego zagadka jest skomplikowana i niełatwa do rozwikłania. W intrygujący sposób łączy on wiele wątków rozmieszczonych w różnych, często odległych od siebie punktach na osi czasu. Teraźniejszość przeplata się tu z wydarzeniami z przeszłości. Autor przenosi czytelnika do XII-wiecznego opactwa, by następnie wysłać go do XIX-wiecznej Francji, zahacza przy tym o okres paleolitu i ostatecznie powraca do czasów współczesnych. Wszystkie te miejsca, z pozoru niepowiązane, spaja pewien mroczny sekret – przepis na eliksir dający wieczne życie. Cooper starał się nadać swej powieści znamiona autentyczności umieszczając w niej szereg faktów naukowych oraz rzeczywistych postaci, które odcisnęły swe piętno na kartach historii. Do ich grona zaliczyć możemy między innymi średniowiecznego teologa i filozofa Pierre'a Abelarda, osławionego także przez swoje płomienne uczucie do Heloizy, któremu upust dawał w licznych listach miłosnych.

Powieść Glenna Coopera scala wiele odrębnych elementów: świat fantazji zlewa się tu ze światem realnym, wiedza z domysłami, a religijność z namiętnością. Jest to jedna z tych pozycji, która pozwala przez chwilę poczuć się niczym Indiana Jones. Czyta się ją szybko i przyjemnie, zapewni więc ona każdemu wielbicielowi powieści sensacyjno-przygodowych kilka godzin dobrej rozrywki. Nie doszukiwałabym się tu głębszych wartości merytorycznych, wszak nie tylko poważnymi dziełami człowiek żyje. Jednakże jeśli szukacie relaksującej powieści na zimowe popołudnie, jest to lektura dla Was.



poniedziałek, 23 lutego 2015, marcinkowska.katarzyna