Blog > Komentarze do wpisu

Dante na tropie, Agnieszka Olejnik

Dante na tropie

Wydawnictwo Literackie

Liczba stron: 370

 

Kto powiedział, że połączenie kryminału i romansu jest rzeczą niemożliwą? Agnieszce Olejnik taka kompilacja udała się idealnie. I choć "Dante na tropie" to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, już teraz wiem, że chętnie sięgnę po inne tytuły z jej dorobku.

Bohaterką powieści jest trzydziestokilkuletnia Anna Drozd, która postanawia diametralnie zmienić swoje życie. Porzuca wielkie miasto, zostawia za sobą karierę dziennikarki i przyjeżdża do małej miejscowości Solec, gdzie kupuje piękny, przestronny dom i obejmuje posadę bibliotekarki. Jej towarzyszem staje się wyżeł weimarski o wdzięcznym imieniu Dante. Anna jest typem samotniczki, więc życie na uboczu zdaje się jej całkowicie odpowiadać. W ustronnym otoczeniu lasów stara się uleczyć złamane serce i zapomnieć o mężczyźnie, który boleśnie ją zranił.

W trakcie jednego z codziennych spacerów Dante przynosi Annie znaleziony gdzieś w leśnej ściółce ludzki palec. Przerażona kobieta szybko informuje miejscową policję o makabrycznym odkryciu jej pupila. Policjanci podchodzą bardzo sceptycznie do doniesień bibliotekarki, tym bardziej że palec dziwnym trafem "wyparował". Wkrótce w okolicznym lesie stróże prawa odkrywają zwłoki jednego z bliższych znajomych Anny. Wydarzenie to zapoczątkuje serię dziwnych morderstw. Główna bohaterka utyskując na opieszałość policji postanawia wraz ze swym czworonożnym przyjacielem rozpocząć własne śledztwo. A kiedy na drodze Anny staje czarujący komisarz Wiktor Gryka, kobieta coraz bardziej angażuje się w prowadzone dochodzenie. Swe spostrzeżenia skrzętnie przelewa na papier. Właśnie te zapiski będą zaczynem dla powieści „Dante na tropie”. Można więc powiedzieć, że w taki oto sposób Anna staje się postacią pierwszoplanową swej własnej książki.

Agnieszka Olejnik to autorka, która sprawnie włada piórem. Jej styl pisania jest bardzo lekki i niewymuszony, a tworzone przez nią opisy są plastyczne i sugestywne. Autorka potrafi odmalować odpowiednie tło dla konkretnych scen. Kiedy na światło dzienne wychodzą kolejne dowody w śledztwie, wprowadza ona czytelnika w stan napięcia i wyczekiwania. Wszystkie wątki miłosne są natomiast niebywale zmysłowe i zabarwione nutką erotyzmu. Olejnik zręcznie posługuje się ironią, co rusz balansując na granicy dobrego humoru i gorzkiej refleksji. Jest to zabieg świadomy i jak najbardziej wyważony.

Bohaterowie są ogromnym atutem dla powieści. To postaci wielowymiarowe, o skomplikowanej przeszłości, pełne wad, a przy tym tak sympatyczne, że trzeba by ogromnie się postarać, żeby ich nie polubić. Anna ujmuje swą niefrasobliwością i urokiem osobistym, Wiktor zaś pod płaszczykiem surowości skrywa wrażliwszą stronę charakteru. Na koniec warto wspomnieć o tytułowym Dantem. Ta wierny psina niejeden raz wyratuje swą panią z opresji, będzie dla niej pocieszeniem i oddanym kompanem. Intryga kryminalna również zasługuje na chwilę uwagi, zagadka należy bowiem do niebanalnych i złożonych. Autorka częstokroć prowadzi czytelnika wieloma fałszywymi tropami, podsuwając mylne wskazówki i przedstawiając całą plejadę potencjalnych podejrzanych. Dzięki temu praktycznie do samego końca trudno rozwikłać, kto stoi za morderstwami popełnianymi w Solcu.

„Dante na tropie” przeczytałam jednym tchem. Romans jest pikantny, tajemnica, jaką skrywają mieszkańcy małej mieściny frapująca, a bohaterowie charyzmatyczni. Całość jak najbardziej godna polecenia.

piątek, 27 marca 2015, marcinkowska.katarzyna

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Gosia Zielono Mi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/03/28 11:20:35
Ja też przeczytałam jednym tchem:) I opowiedziałaś znacznie więcej o postaciach - ja skupiłam się na historii:)

facebook instagram pinterest

E-mail: uzaleznieniodczytania@wp.pl

stat4u

Teraz czytam

Głosy Pamano