facebook instagram pinterest

E-mail: uzaleznieniodczytania@wp.pl

stat4u

Teraz czytam

Głosy Pamano

Blog > Komentarze do wpisu

Cudze jabłka, Agnieszka Krakowiak-Kondracka

Cudze jabłka

Wydawnictwo Literackie

Liczba stron: 296

 

Podobno pieniądze szczęścia nie dają, jednak nie od dziś wiadomo, że ułatwiają bardzo wiele. Stabilna sytuacja finansowa to cement spajający niejedno małżeństwo. A co jeśli funduszy zaczyna nagle brakować nawet na najpilniejsze wydatki? Dokładnie w takiej sytuacji znalazła się Ewa Dragon, bohaterka książki "Cudze jabłka" autorstwa Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej. W jej przypadku zderzenie z brutalną rzeczywistością okazało się niezwykle bolesne, gdyż do tej pory Ewie nie brakowało zupełnie niczego. Ją i jej męża stać było na utrzymanie dużego domu z basenem, na egzotyczne podróże kilka razy w roku oraz na opłacenie nauki ich córki Poli w elitarnej prywatnej szkole. Gdy mąż Ewy, Marek w wyniku niezbyt trafnego doboru partnerów biznesowych traci swoją dotychczas bardzo dochodową firmę, rodzina zmuszona jest z dnia na dzień zmienić swój tryb życia. Odłożona na czarną godzinę gotówka zaczyna topić się w zastraszającym tempie i nie ma szans na szybkie jej uzupełnienie, ponieważ wszystkie konta firmowe zostały zajęte przez bank. Niepracująca zawodowo Ewa zmuszona będzie zamienić markowe szpilki od Christiana Louboutina na wygodne pantofle, a modne sukienki na uniform sprzątaczki i aby ratować podupadający budżet rodzinny zatrudnić się jako pomoc w hotelu.

Powieść Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej przypomina baśń o Kopciuszku w uwspółcześnionej i nieco przewrotnej wersji. Tutaj, odwrotnie niż w znanej bajce, kobieta odnajduje swoje szczęście dopiero w momencie, gdy zaczyna tracić wszystko i staje się uboga. Bohaterka przeżywa swoiste katharsis, odcinając się zupełnie od starego trybu życia. Wraca do korzeni i ucieka do rodzinnego domku na wsi w poszukiwaniu pomysłu na siebie. Podejmuje się nisko płatnej pracy i dopiero wtedy, w oderwaniu od wielkomiejskiego szumu, na łonie natury, zaczyna dostrzegać to, co powinno mieć dla niej największą wartość. Autorka podkreśla, że pisane przez nią historie "to bajki, które opowiadają o dobrych ludziach, a o złych tylko wtedy, kiedy mają szansę się zmienić i odnaleźć w sobie ten dobry pierwiastek". Zdanie to daje czytelnikowi przedsmak tego, co znajdzie na kartach tej powieści. Nie zaskakuje również fakt, że finał tej książki wprost powinien być sielankowy i przyjemny. Jednakże na tym kończą się podobieństwa "Cudzych jabłek" do baśni, bowiem tematy, których dotyka powieść Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej są jak najbardziej realne, znaczące i wciąż aktualne.

Mówi się, że cudze jabłka smakują najlepiej. Pewnie dlatego tak wielu z nas nieustannie dąży do tego, by prześcigać się z otoczeniem w osiąganiu kolejnych punktów na liście rzeczy do zdobycia. Nasz sąsiad ma nowy samochód? My musimy mieć lepszy! Nasza koleżanka z czasów liceum ma piękny dom z ogrodem? Kolejny powód do zazdrości, gdyż nam marzy się taki sam, albo i większy. I w ten oto sposób szybko zatracamy się w tym wyścigu szczurów i „kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy za pieniądze, których nie mamy, aby imponować ludziom, których nie lubimy”. Właśnie ten problem porusza książka Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej. "Cudze jabłka" to mądra powieść obyczajowa, skłaniająca do refleksji nad wszechobecnym konsumpcjonizmem i odejściem społeczeństwa od podstawowych wartości. Lektura ta zmusza nas do pochylenia głowy i posegregowania naszych priorytetów na te naprawdę ważne i te zupełnie błahe. Bo czy gromadzenie dóbr materialnych jest w życiu najistotniejsze? Czy warto przedkładać wyznaczane sobie cele finansowe ponad zdrowie i szczęście rodzinne?

Lektura książki dostarczy nam jeszcze dwóch cennych lekcji. Pierwsza oparta jest na znanym i utartym powiedzeniu "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie". Do przypadku naszych bohaterów porzekadło to odnieść można wręcz dosłownie, ponieważ gdy zaczyna ubywać zer na koncie fałszywi znajomi Dragonów dziwnym trafem zaczynają się wykruszać. Drugą jest unaocznienie, jak ciężką pracą jest budowanie trwałego i opartego na obopólnym zaufaniu związku. Dzięki powieści "Cudze jabłka" mamy szansę zaobserwować ten niełatwy proces od kulis. Na przykładzie małżeństwa Ewy i Marka widzimy, jak wspaniale ewoluuje (pomimo licznych perturbacji, albo właśnie dzięki nim) relacja pomiędzy dwojgiem ludzi: od młodzieńczej fascynacji po dojrzały związek pełen wzajemnego wsparcia i miłości.

"Cudze jabłka" to książka dająca otuchę, z pozytywnym, lecz nie przesłodzonym zakończeniem oraz z bohaterami, z którymi łatwo nam się utożsamiać - bo nie oszukujmy się, w sytuacji podobnej do Ewy i Marka znaleźć mógłby się właściwie każdy z nas. Dodatkowo czyta się ją wręcz błyskawicznie i choć powiela utarty już schemat, na pewno nie nudzi czytelnika. Nie miałam okazji, by zapoznać się z debiutancką powieścią Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej pt. "Jajko z niespodzianką", lecz lektura "Cudzych jabłek" sprawiła, iż kusi mnie, by nadrobić to jak najszybciej.



wtorek, 15 września 2015, marcinkowska.katarzyna
Komentarze
2015/09/15 15:01:40
nie jest to może mój ulubiony typ książek, ale nieco mi go "odczarowałaś". może jednak nie są to takie demoniczne kreatury? ;)
-
2015/09/27 21:18:36
Aniu, ja do kategorii "literatura kobieca" również podchodziłam zawsze bardzo ostrożnie. Okazuje się, że i tutaj można znaleźć perełki :)