Blog > Komentarze do wpisu

Połówka żółtego słońca, Chimamanda Ngozi Adichie

Wydawnictwo Zysk i S-ka

Liczba stron: 804

 

W 1967 roku w południowo-wschodniej Nigerii proklamowano nowe państwo o ustroju republiki. Kraj ten, zamieszkiwany przez 13,5 miliona Ibów, nazwano Biafrą od Zatoki Biafra, nad którą był położony. Na fladze państwowej umieszczono połowę wschodzącego słońca, a za hymn obrano pieść „Land of the rising sun”. Wyodrębnienie się Biafry przyczyniło się do wybuchu wojny domowej w Nigerii. Trwający prawie trzy lata konflikt zakończył się w styczniu 1970 roku ponownym przyłączeniem Biafry do Nigerii. Szacuje się, że wewnętrzne walki i głód doprowadziły do śmierci ponad miliona osób.

Akcja powieści rozpoczyna się kilka lat przed utworzeniem Republiki Biafry. Nigeria niedawno uzyskała niepodległość i dopiero stoi u progu wielkich zmian. Właśnie wtedy poznajemy wszystkich bohaterów książki: bliźniaczki Kainene i Olannę, córki bogatego prezesa Ozobii, politycznego agitatora Odenigba, domorosłego brytyjskiego pisarza Richarda zafascynowanego kulturą Ibo-Ukuwu oraz nastoletniego służącego Ugwu. Siostry Ozobia są jak dwa przeciwne bieguny tego samego magnesu. Kainene to milcząca i poważna, do bólu praktyczna bizneswoman, natomiast Olanna jest piękną marzycielką o wesołym usposobieniu. Obie są kobietami wykształconymi, mającymi w sobie wiele odwagi i siły. Niestety pomimo łączącej ich siostrzanej więzi, nieuchronnie oddalają się od siebie. Olanna wyjeżdża z Lagos, zamieszkuje z Odenigbem z dala od stolicy, próbując rozkręcić swoją karierę naukową, Kainene zaś wiąże się z Richardem, poświęcając się jednocześnie kierowaniu rodzinnym biznesem.

Nasi bohaterowie cały czas walczą z ksenofobicznym środowiskiem, w jakim przyszło im funkcjonować. Siostry Ozobia obracając się wśród śmietanki towarzyskiej ze stolicy, od samego początku wkroczenia w elitarne kręgi nauczyły się mówić bez akcentu zdradzającego, że pochodzą z ludu Ibo. Ugwu cały czas stara się udowodnić swemu panu, że nie jest tylko prostym służącym, Richard zaś jako Brytyjczyk, chcąc zdobyć materiały do swej książki walczy z uprzedzeniami Nigeryjczyków wobec byłych kolonizatorów.

W powieści na zasadzie kontrastu ściera się świat wielkiej polityki, kultury i sztuki reprezentowany przez pokolenie młodych humanistów z etnicznymi wierzeniami ludu Ibo, jego gusłami i zabobonami. „Połówka żółtego słońca” podzielona jest na cztery części rozmieszczone w różnych punktach czasowych. Autorka przeskakuje pomiędzy wydarzeniami z początku i schyłku lat 60.XX wieku, tak aby czytelnik stopniowo uzupełniał wiadomości o losach głównych postaci i zaczynał rozumieć, dlaczego drogi niektórych osób się rozeszły, a innych scaliły.

Literatura jest dziedziną, która od zawsze była urodzajna w tematykę wojenną, na przestrzeni wieków przynosząc czytelnikowi różne obrazy wojny. Niektóre utwory literackie mogą być peanami na cześć czynu wojennego, w których wojna gloryfikowana jest niczym bogini. Znacznie częściej jednak, szczególnie te napisane w XX wieku i później, ukazują wojnę jako wyniszczającą chorobę trawiącą tkankę światowego ładu. Chimamanda Ngozi Adichie zawiesiła swą powieść gdzieś pomiędzy tymi portretami. Z jednej strony wojna domowa w Nigerii przedstawiona została przez autorkę  jako nieuniknione i jednocześnie spodziewane następstwo wyczekiwanych zmian politycznych, z drugiej jednakże ukazuje ją pozbawiając wszelkich „ozdobników”. Hołduje naturalizmowi, co widać w opisywanych ze szczerą dokładnością aktach przemocy. Ukazuje też różne postawy bohaterów wobec zła i cierpienia. Każdy z ich na swój sposób angażuje się w niesienie pomocy innym, czy to poprzez oddanie części żywności z własnego przydziału głodującej sąsiadce, czy sprowadzenie lekarza do chorej matki przyjaciela.

Kanwę książki stanowi wojna domowa w Nigerii, jednak jej największą i najpiękniejszą oprawą są takie wartości jak miłość i przyjaźń. Nie bez kozery „Połówka żółtego słońca” nazywana jest jedną z najwybitniejszych powieści XXI wieku. Już dawno żadna lektura nie wywarła na mnie tak ogromnego wrażenia.

 

Połówka żółtego słońca

Więcej nowości

Za egzemplarz recenzencki dziękuję




piątek, 11 sierpnia 2017, marcinkowska.katarzyna

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Angie, *.wist.com.pl
2017/08/11 14:47:26
Pierwszy raz w ogóle słyszę o tej książce. Pewnie przeczytam, bo najchętniej wszystko bym przeczytała co tylko mi wpada w ręce. :)
Pozdrawiam !
kwiatki-wariatki.blogspot.com

facebook instagram pinterest

E-mail: uzaleznieniodczytania@wp.pl

stat4u

Teraz czytam

Głosy Pamano